A to druga strona mojej osobowości:
muzyka.

Muzyka trudna, potem wciagająca, fascynująca, wyzwalająca pelną gamę uczuć. Muzyka dla ludzi wrażliwych i oczekujących od muzyki czegoś więcej niż dobrego podkładu do rytmicznego kręcenia  tyłkiem.
To rock progresywny. Uwierzcie mi, jak ogromne bogactwo wspaniałej muzyki kryje się poza głównym obiegiem tzw. przemysłu muzycznego. Wiele gatunków, w tym rock progresywny oddziałuje na głębsze i bardziej wyszukane pokłady  ludzkiej wrażliwosci. Melodie stworzone np. przez wczesny Genesis, Yes, Spock's Beard czy Twin Age są bardzo niezwykłe, złożone i oparte na dziwnych podziałach rytmicznych. Po pierwszym przesłuchaniu często w ogóle nie "trafiają", ale po następnych kilku stają się ogromnie ekscytujące. Następne kilkadziesiąt przesłuchań to za każdym razem prawdziwa podróż pełna niezwykłych odkryć. Fascynujące jest to, że wciąż odnajdujemy w muzyce nowe "smaczki", rzeczy, których wczesniej nie zauważalismy, a które nagle zaczynają nam się podobać. Brzmienie typowego art-rocka oparte jest na gitarach z dużym udziałem instrumentów klawiszowych. Często wykorzystywane są, nawet obecnie, instrumenty które wydawałoby się że odeszły już do lamusa, jak organy Hammonda czy mellotron, pozwalające uzyskać żywe i bogate brzmienie. Dobra płyta progresywna nie powinna znudzić nawet po pięćsetnym odsłuchaniu. Niektórzy ludzie, nie potrafiący po prostu poczuć magii tej muzyki potępiają ją twierdząc, że jest ona równie nudna i wyrachowana jak muzyka klasyczna. Mogę to skomentować tylko tak: Nie zaprzeczam, że rock progresywny podoba się najczęsciej ludziom inteligentnym i dobrze wykształconym. Między innymi dlatego jest on tak mało popularny. Ale uważam, że jego główną "wadą", jesli tak można powiedzieć, jest to, że wymaga od słuchacza więcej czasu i uwagi niż jakikolwiek inny rodzaj muzyki. To zbyt wysoka przeszkoda do pokonania dla przypadkowego słuchacza, który chce tylko "wrzucić cos", żeby się pobawić. Trzeba być naprawdę fanatykiem, żeby docenić rock progresywny. Fanatykami muszą być także sami muzycy, którzy mimo swoich wysokich umiejętnosci, a często i muzycznego wykształcenia, decydują się na uprawianie tak niekomercyjnego gatunku muzyki.
Podsumowując, dla mnie rock progresywny jest idealnym rodzajem muzyki, gdyż jest bardzo złożony i inspirujący, a jednoczesnie zachowuje wszystkie najlepsze cechy rocka, a przede wszystkim jego nadzwyczajną moc.

Rock progresywny, choć to tak dojrzały gatunek, przewyższający o dwie klasy całą tą papkę lansowaną przez media, stoi praktycznie na uboczu muzycznego "showbiznesu". Nie wydaje się jednak, aby mial on wkrótce zginąć śmiercią naturalną. Dzięki zaangażowaniu kiku osób zainteresowanie art-rockiem w Polsce jest nadal spore, w porównaniu z krajami zachodnimi. Szczególne słowa uznania należą się Piotrowi Kosińskiemu, który przez kilka lat co niedzielę prowadzil w bądź co bądź, komercyjnym radiu RMF swoją niekomercyjną audycję "Rock Malowany Fantazją".

W zeszłym roku Piotr pożegnał się z tą obsesyjnie komercyjną stacją. Obecnie prowadzi audycję w Programie Trzecim. Audycje odbywają się co dwa tygodnie w soboty o godzinie 24-tej. Używając Real Audio, m ożesz je odbierać również za pośrednictwem Internetu!

Muszę Was również zaprosić na pierwszą polską listę dyskusyjną o rocku progresywnym i okolicach - "Pawn Hearts". Zachęcam gorąco do zapisania się; obejrzyj domowa strone Pawn Hearts, poczytaj archiwum i poproś Wielkiego Moderatora (Tomka Kaszkura), żeby cię zapisał.
 

A co do obejrzenia na mojej stronie?
 
Page owner: Damian Polszakiewicz
URL: http://akson.sgh.waw.pl/~dpolsz/progrock.htm