... Urodziłem się 23.04.86. we Wrocławiu... Nie byłem pierwszy lecz ostatni... (brat jest na drugim roku SGH)... Nie dawałem spokoju tacie więc nauczył mnie grać w szachy (przy okazji Grześka). Od piątego do dziesiątego roku życia wiele grałem, podróżowałem, zrozumiałem nieco życie... ( podziękowania dla pana S.) i zdobyłem II kat. szachową...

Następnie (4 kl.) wstąpiłem do klasy sportowej - pływanie. Moja ,,kariera" szybko się skończyła (chlamedioza - choroba płuc wykluczyła mnie na 3 miesiące...)

5 i 6 klasę spędziłem w zwykłej klasie tej samej szkoły (SSP nr 81) kontynuując pasję matematyczną...

Zdałem do wspaniałej klasy matematyczno - fizycznej... w gimnazjum nr 13...

I klasa niech pozostanie tajemnicą...dużo nauki i szok...

W drugiej klasie zacząłem poszukiwać sensu, reguł. Nie lubiłem i nie umiałem się uczyć. Zaczęły się poszukiwania. Skończyłem 3 kursy i przeczytałem ponad trzydzieści książek (patrz recenzje)... kontynuując pasję matematyczną... która zaprowadziła mnie do Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci (podziękowania) zacząłem jeździć na obozy (matematyczny, ogólnorozwojowy, językowy)...

Od pół roku kształcę się w LO nr XIV we Wrocławiu. Tutaj poznałem zresztą co to znaczy “uczyć się do szkoły”, czyli odrabiać zadania domowe i “mieć organizowany czas”. Niewątpliwie indywidualizm szkole nadają nauczyciele, którzy są maniakalnie zapatrzeni na przedmiot który wykładają. Każdy przekonuje nas, że właśnie geografia/historia/PO jest w życiu niezbędna.

Jak uznaję w szkole o której krąży słynny dowcip: W kilku liceach poproszono uczniów o nauczenie się na pamięć książki telefonicznej. W liceum A uczniowie zareagowali bardzo żywiołowym protestem.
W liceum B uczniowie stwierdzili, że dobrze, ale potrzebują na to co najmniej rok czasu.
Natomiast w liceum XIV uczniowie z pełnym spokojem zapytali: "Na jutro?"

Trzeba zdecydować o priorytetach. Zbuntować się przeciw niektórym racjom. Uczyć się tylko niektórych przedmiotów. Druga opcja w XIVLO to być arcygeniuszem od urodzenia, ale do takich się nie zaliczam.

XIVLO zostało ostatecznie przeniesione do nowego budynku przy ulicy Brucknera. Traci przy tym swą bliskość do UWr. Tworzone jest ogromne zaplecze. W opinii wielu nauczycieli "za 5 lat to będzie bardzo dobra szkoła". Ze swoim internatem może kusić uczniów spoza Wrocławia. 

Interesuję się: psychologią i jej zastosowaniem (szczególnie w nauczaniu), matematyką, fizyką i filozofią... uwielbiam obserwować i wsłuchiwać się w Świat (uważam, że jest on pasjonujący i niezgłębiony). Poza szkołą, psychologią i ścisłymi naukami, uprawiam sport (od nart wodnych i snowboardu przez szachy i kosza po boćka i żeglarstwo). Lubię grać w Warhammera, D&DIII, czasem odpalić Herosa (koniecznie po angielsku)...

To tyle jeżeli chodzi o zewnętrzną stronę moich zainteresowań... zaś wewnątrz, w wyniku analizy tego co czytam i obserwuję... postanowiłem

ZREFORMOWAĆ MIĘDZYNARODOWY SYSTEM SZKOLNICTWA! Planuję to jako inicjatywę środowisk naukowych. Nauka jest ogromną osią gospodarki i warto ją wykorzystać. Do tego trzeba będzie zebrać wiedzę i doświadczenia z różnych kręgów nauki. Przede wszystkim psychologii i pedagogiki. Chciałbym zebrać ludzi, koordynować i organizować pozytywne zmiany.

WYKORZYSTANIE WIEDZY Z LABORATORIUM PSYCHOLOGICZNEGO W ŻYCIU CODZIENNYM. Mamy system szkolnictwa sprzed dwustu lat. Można by chyba zacząć czytać z naturalną dla człowieka prędkością 1000 słów/minutę, czy zacząć zapamiętywać a nie wklepywać w pamięć...

WYTRZEŹWIAŁEM...czyli próba obiektywnego spojrzenia na cel... Wiem, że to dziwne, aby piętnastolatek stawiał sobie życiowe cel... życie jest jednak krótkie... przygotowania przeciwnie... Aby iść potrzebne są ,,światło i siła". Znalazłem drogę którą chcę iść. Nie mówię, że mój cel jest jakiś szczególny czy inny. Jest z pewnością śmiały. Wiem jednak, że aby się udało trzeba rozpoczynać każdego dnia i iść dalej, w obranym kierunku, aby dojść dalej. Jeżeli nie wyjdzie, to świat nie pożałuje jednego stworzenia, wielu ludzi nawet nie próbuje i przegrywają, nie dają nawet sobie szansy spełnienia... Składam światu propozycję - nie musi on jej przyjąć...

WSPÓŁPRACA

Jeżeli tak jak ja jesteś świrem i chcesz zostawić lepszy Świat dla naszych dzieci (nie czekając na podziękowanie) napisz do mnie koniecznie.