Jeśli nie widzisz menu po lewej kliknij tu!

logo

Zapraszam Was na spotkanie z Cradle of Filth.
Zespołem, którego muzyka maluje przed oczami słuchacza pejzaże, pochodzące z mrocznych zakamarków jego wyobraźni.

Wybierz sekcję,do której chcesz się przenieść:

Bio |Płyty |Muzycy |Zdjęcia |Dźwięk |Linki



Możesz też kliknąć na wybranego muzyka by przeczytać garść informacji o nim.

Mapa



kobietaBIO

Muzyka Cradle of Filth może być opisana jako Black Gothic Romantic Metal. Według mnie nie podlega jednak żadnym zaszufladkowaniom - liczy się tylko muzyka jako taka. Tę tworzą finezyjne choć ciężkie gitary, gniotąca sekcja, niewiarygodne, skomplikowane klawisze i złowrogie wokale poprzetykane partiami kobiecych śpiewów. Wszystko tworzy niepowtarzalną majestatyczną i unikalną mroczną atmosferę. Inspirując się na gotyckiej poezji i filmach grozy COF snuje wyszukaną baśń o miłości i nienawiści.
Zespół powstał w lecie 1991. Uwczesny skład to: Dani Davey (wokal),Paul Ryan (gitara), John Ricahrd (bass), Ben Ryan (keyboards), Darren (bębny).
W 1992 COF wydaje demo "Invoking the Unclean". W tym samym roku ukazuje się demo Orgiastic Pleasures z Robinem grającym na drugiej gitarze. Wkrótce Robin odchodzi, twierdząc, że "stoi na drodze" zespołu. Wraca jako basista po odejściu John'a. Paul Allender dołącza jako drugi gitarzysta. W tym składzie w Grudniu 1993 nagrywają Total Fucking Darkness, które Danie określił jako "nasze jedyne ważne demo".
Szybko podpisują umowę z Cacophonous Records. Darren zostaje zastąpiony przez Nicholasa Baker'a. Debiutancka płyta "The Principle of Evil Made Flesh" została wydana w Kwietniu 1994 i sprzedała się w 32000 egzemplarzy. Po jej nagraniu trwają poważne spory z wytwórnią. Bracia Paul i Benjamin Ryan odeszli wraz z Paulem Allenderem do The Blood Divine, gdyż nie udało im się zgrać z zespołem na stopniu koleżeńskim.
Spory z wytwórnią doprowadziły do układu, który zobowiązał COF do nagrania jeszcze jednej płyty firmowanej przez Cacophonous. Ze Stuartem Antsis'em (gitara), Damienem Gregori (klawisze) i czasowym gitarzystą Jared'em Demeter nagrali "Vempire or Dark Faerytales in Phallustain" - 36 min. EP.
Zespół przenosi się do Music for Nations. Material na "Dusk and Her Embrace" był szlifowany z Gian'em Pyres'em (gitara). Album został wydany 18 Listopada 1996.
Ostatnio trwały prawne spory dotyczące rzeczy dostępnych w Vamperotica - firmie handlowej będącej pod patronatem zespołu. Z tego powodu Damien opuścił COF, a na jego miejscu pojawił się Les Smith (wcześnij Anathema).
Nowa płyta zespołu "Cruelty and the Beast" zapowiadana jest na 4 Maja 1998. Czekam z niecierpliwością...


Powrót do góry




Okładka
Principle... Płyty

Principle of Evil Made Flash

Wydany: 1993

Utwory: Darkness Our Bride (A Jugular Wedding), The Principle Of Evil Made Flesh, The Forest Whispers My Name, Iscariot, The Black Goddess Rises, One Final Graven Kiss, A Cresendo Of Passion Bleeding, To Eve The Art Of Witchcraft, Of Mist And Midnight Skies, In Secret Love We Drown, A Dream Of Wolves In The Snow, Summer Dying Fast

Debiutancka płyta jak na swoje czasy była bardzo oryginalna i ukazywała COF jako nieprzeciętny zespół zasługujący na to czym stał się dziś. Choć tak dobry, album jest o wiele słabszy niż kolejne dokonania zespołu. Brzmienie nie jest tak klarowne, a instrumenty nie tak dobrze wyselekcjonowane. Jednak potrafi przyciągnąć swoją surowością i dołującym charakterem. Atmosfera płyty przyprawia o ciarki na plecach, w szczegolności kawałki instrumentalne, w których nie występują gitary. Smyczki, pianino i wszelkiego rodzaju efekty (deszcz, bicie serca) są wzruszające, a czasem zadziwiające. Każdy z utworów ma w sobie fragment zasługujący na mistrzostwo. Weźmy choćby koncówkę "To Eve The Art of Witchcraft", "A Dream of Wolves in the Snow", czy "One Final Graven Kiss". Także świetny "Summer Dying Fast" z wiodącymi klawiszami (rzadkość w 93 roku). Najlepszy na plycie "The Black Goddess Rises" rozpoczna się horrorowymi klawiszami by przejść w burzę gitar i wysokich wokali. Potem uspokaja się i tak trwa prawie do końca. Zwolnienie to jest jednym z piękniejszych fragmentów muzycznych jakie dano mi słyszeć. Podsumowując album jest bardzo dobry łącznie z romantycznymi tekstami mówiącymi o pogańskich religiach.


Okładka Vempire... Vempire or Dark Faerytales in Phallustain

Wydany: 1995

Utwory: Ebony Dressed for Sunset; The Fores Whispers my Name; Queen of Winter, Throned; Nocturnal Supremacy; She Mourns a Lenghthening Shadow; The Rape and Ruin of Angels

A tu są teksty.

Album ten jest bardzo dobrze nagrany z potężnym, nie przesłodzonym brzmieniem, stanowiącym rzadkość na scenie BM. Wciąż bardzo przesycony klawiszami jest jednak bardziej ukierunkowany w stronę gitar, co można odczuć słuchając wspaniałych , zapadających w pamięci riffów. Oto co sądzę o każdym z utworów. "Ebony Dressed for Sunset" - krótki, wyraźnie zaznaczone intro i sam utwór, dobrze otwiera płytę. "The Forest..." - na nowo nagrany i zremiksowany kawałek z poprzedniej płyty, dodano kobiece wokale, całość w/g mnie lepsza od oryginału. "Queen of..." - zaczyna się wyciem wilków z "Dream of Wolves in the Snow" (tekst z Bram Stoker's Dracula), zrożnicowany i bardzo interesujący 10 min. utwor osnuwa słuchacza tajemniczą, romantyczną atmosferą, dla mnie najlepszy na płycie. "Nocturnal..." - szybki, ale nie jednostajny kawałek, poetyskim tekstem. "She Mourns..." - instrumentalny (3min. 42 sek.), zagrany na klawiszach ma bardzo klasyczny chrakter, pasowałby na ścieżkę dzwiękową horroru. "The rape..." - podobny do "Nocturnal...", lecz ma więcej kobiecych wokali i melodii na klawiszach.


Okładka Dusk... Dusk and Her Embrace

Wydany: 1996

Utwory: Humana Inspired To Nightmare; Heaven Torn Asunder; Funeral In Carpathia; A Gothic Romance (Red Roses For The Devil's Whore); Malice Through The Looking Glass; Dusk And Her Embrace; The Graveyard By Moonlight; Beauty Slept In Sodom; Haunted Shor es

A tu są teksty.

Kolejna doskonała płyta. Potężne brzmienie i świetna technika muzyków (szczególnie umiejętności gitarzystow eksponowane są z płyty na płytę). Tu gitary są bardzo dobrze słyszalne, ale nie przypominają brzmienia innych kapel. Bębny jak zwykle szybkie, równe i strasznie pokręcone. Dużo klawiszy - "Humana Inspired..." i "Graveyard by..." to insrumenalne kawałki klawiszowe. Nie przypominają one innych zespołów, które często uderzają na przemian dwa klawisze i nazywają to symfonią. Dużo kobiecych wokali wśród już charakterystycznych krzyków Daniego, gotyckich deklamacji, a także szeptów. Zróżnicowanie wokali jest przeogromne i nie spotykane nigdzie indziej. Najlepszym kawałkim na płycie jest w/g mnie "Malice through..." ze wspaniałą, przejmującą melodią w środku. Album jest naturalną kontynuacją "Vempire" i obowiązkowo winien się znaleźć w odtwarzaczu fana metalu.


Okładka Cruelty... Cruelty and the Beast

Wydany: Maj 1998

Utwory: Once Upon Atrocity; Thirteen Autumns and a Widow; Cruelty Brought Thee Orchids; Beneath the Howling Stars; Venus in Fear; Desire in Violet Overture; Benighted Like Usher; A Murder of Ravens in Fugue; Eyes That Witnessed Madness; Dead Countess;Lustmord and Wargasm (The Lick of Carnivorous Winds)

Na razie udostępniam jeden tekst.

Album ukazał się na początku Maja i zabił mnie. W tej chwili wydaje mi się być najlepszym w historii zespłu, a kawałek "Cruelty Brought Thee Orchids" najlepszym utworem napisanym przez Cradle of Filth. Jak tylko trochę ochłonę i osłucham się z płytą postaram się o jakąś składną recenzję.


Powrót do góry




DaniDani Davey.Wokalista. W zespole od 1991 roku. Jeden z założycieli. To jemu Cradle of Filth zawdzięcza tak charakterystyczną linię wokalną. Dani stworzył styl, który stał się wyznacznikiem do naśladowania dla innych.
Fragment wywiadu:
DD: ...żyjemy w kraju czarownic, gdzie Matthew Hopkins - Generał inkwizycji sprawował krwawe rządy.
- Wzgórze Szubienic i Wzgórze Tortur
DD: Właśnie. Mamy obydwa w naszej wiosce. Dużo dziwnych rzeczy dzieje się w tej okolicy. Mieszkamy w starym domu, który powstał w 1685.
- To zamek? Ten z okładki "Dusk..."?
DD: Nie to tylko stary dom. Z tamtego się wynieśliśmy (śmiech). Mam znajomą, która jest medium. Chodzi po tym domu i widzi wiele osób, które...
- Miejsce, w którym mieszkasz ma z pewnoscią znaczenie dla Twoich tekstów.
DD: Na pewno. Nie wyobrażam sobie pisania muzyki w atmosferze miasta. Nowy album bazuje na atmosferze i przypomina ścieżkę dzwiękową do filmu. Byłby zupełnie inny gdybyśmy mieszkali w mieście.
...
- Powiedziałeś, że bardzo interesuje Cię kreatywne pisanie. Co miałeś na myśli?
DD: Wiele rzeczy ma na mnie wpływ. Jestem prawdziwym fanem dziewiętnastowiecznych autorów, takich jak: Byron, Shelly ( Percy i Mary ) i Sheridan Lefanue. Kocham ich styl - dekadencki i pełen dramaturgii. Sposób wysławiania się i wyrażania uczuć. Uważam, że książki dziś to sieczka. Ludzie nie mówią już a taką pasją.

Powrót do góry

Stuart Stuart Antsis. Gitarzysta. W zespole od 1995 - od "Vempire...". Jedyny muzyk COF, który przeszedł w pełni profesjonalne przygotowanie muzyczne. Absolwent szkoły gitarowej w Londynie. Autor jedynego sola gitarowego na "Dusk..." w "Beauty slept in Sodom".

Powrót do góry

GianGian Pyres. Gitarzysta. Doszedł do Cradle w 1996 na sesję "Dusk...". Świetny gitarzysta tworzący znakomity duet z Stuart'em. Wypracowali dość charakterystyczny sposób grania "podwójnych riffów", wymagający od muzyków bardzo dobrego przygotowania technicznego. Wcześnij grał w Solstice.
Fragment wywiadu:
- Jakie jest przesłanie zespołu?
GP: Jest nim hedonizm, zabawa, samo-wyzwolenie. Gramy muzykę, którą lubimy i cieszymy się nią . Próbujemy zbudować atmosferę podobną do tej z horrorów, które widzieliśmy.
- Niektórzy ludzie uważają, że jesteście pretensjonalni i zarozumiali.
GP: Ja też tak uważam. To jest problem całego black metalu. Chodzi o to, że mamy bardzo czarne poczucie humoru i pewne rzeczy mówimy tylko po to, by zdenerwować odbiorców. Musisz użyć rozumu i wyczuć co mówimy serio, a co nie.

Powrót do góry

NicolasNicholas Barker. Perkusista. Jest w zespole od 1994 roku. Jeden z najlepszych, moim zdaniem, perkusistów świata. Mało kto jest w stanie tak szybko zagrać tak pokręcone i oryginalne rytmy.
Fragment wywiadu dla Mistic Art:
- Ciekawy jestem jak oceniasz rozwój jaki COF odbył na przestrzeni tych kilku lat poczynając od debiutanckiego albumu, a kończąc na "Dusk..."?
NB: Przede wszystkim rozwinęliśmy się, jako muzycy, jesteśmy w tej chwili znacznie bardziej profesjonalni, dokładniej wiemy jak używać naszych instrumentów i co możemy z nich wyciągnąć etc. Obecnie duży wpływ ma na nas klasyczny heavy metal lat osiemdziesiątych, jak na przykład Iron Maiden, na prawdę doceniamy to co stworzyli Ci ludzie. Poza tym coraz bardziej interesujemy się wszelkimi horrorami, jak i muzyką filmową związaną z tym nurtem.
- Jak w takim razie będzie się prezentować najnowszy album na tle 3 bardzo dobrych płyt COF?
NB: Wydaje mi się, że będzie to swego rodzaju połączenie ich wszystkich, choć z drugiej strony znajdzie się na nim naprawdę dużo nowych elementów, które nigdy nie miały miejsca w naszej muzyce. Trudno mi to wszystko opisać, gdyż prawda jest taka, że my, jako twórcy, zupełnie inaczej odbieramy naszą muzykę, aniżeli ludzie, którzy kupują płyty. Dla nas ten materiał jest zajeb...sty, to pewne. Nie obchodzi mnie, że niektórzy po jego przesłuchaniu powiedzą - cholera to nie brzmi jak COF, sprzedali się. Na albumie będzie dużo rzeczy, których nie robiliśmy w przeszłości, jak na przykład dość długi motyw grany tylko na gitarach akustycznych. To, że nie zagraliśmy tak w przeszłości nie znaczy przecież, że nie możemy tego zrobić teraz. Cóż mogę dodać, nowy materiał jest bardzo dobry i jesteśmy z niego dumni.
- A co sądzisz o muzyce Hecate Enthroned?
NB: Nie chciałbym skłamać, ale jestem pewien, że w 100% zżynają z tego co my robimy. Gdyby Jon nie grał kiedyś w COF z pewnością HE nigdy nie podpisaliby kontraktu i wciąż grali gównianą muzykę. Jon nagrał z nami pierwszą wersję "Dusk...", jest bardzo sympatycznym gościem, jednak przykre jest to, że nie stara się grać czegoś swojego - to co robi to gówno. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem demo HE myślałem, żę śpiewa na nim Dani.

Powrót do góry

RobinRobin ??? Basista. Początkowo (1992) grał w zespole na gitarze. Wraca jako basista po odejściu John'a Richard'a do Hecate Enthroned. Nietypowo dla większości zespołów metalowych bass Robina wybija się często ponad inne instrumenty by zagrać swoją, odmienną od reszty gitar melodię.

Powrót do góry

DamienDamien Gregori. Klawiszowiec. W zespole od 1995. Posiada podstawy muzycznego wykształcenia. To w dużej mierze jego zasługą jest niesamowita atmosfera COF. Ostatnio (1997) niestety opuści ł zespół na rzecz Les'a Smith'a z Anathemy.


Powrót do góry




W tym miejscu zamieściłem kilka zdjęć zespołu. Zostawiam je Waszej ocenie i życzę miłej zabawy...

cof 78 kBcof1 85 kBcof2 20 kB
cof3 17 kBcof4 30 kBcof5 41 kB


Powrót do góry




A oto fragmenty z najnowszej świetnej płyty "Cruelty and the Beast":

Tytuł Typ Czas Wielkość
Beneath the Howling Stars mp3 1:07 min 1,07 MB
The Twisted Nails of Faith mp3 35 sec 545 kB

Tutaj zebrałem kolekcję plików dźwiękowych związanych z Cradle of Filth. Wszystkie pochodzą z płyty "Vempire...", z wyjątkiem "Heaven..." i "Funeral in...", które reprezentują "Dusk...".Kliknij na tytuł by usłyszeć próbkę.

Tytuł Typ Czas Wielkość
Ebony Dressed for Sunset mid 2:20 min 43,1 kB
The Forest Whispers my Name mid 4:46 min64,1 kB
Queen of Winter,Throned mid 8:58 min142 kB
Nocturnal Supremacy mid 5:54 min73,7 kB
Heaven Torn Asunder mid 6:38 min79 kB
Funeral in Carpathia mid 8:19 min171 kB


Powrót do góry




Postanowiłem zamieścić tylko jeden odsyłacz do najobszerniejszej i najciekawszej strony poświęconej COF. Znajduje się on pod adresem:

http://www.fortunecity.com/tinpan/deadhead/83