Piotr K.

DEFINICJA POJĘCIA SUBKULTURA (PODKULTURA)

Chcąc zajmować się podkulturą skinheadów chciałbym najpierw wyjaśnić, co należy rozumieć pod pojęciem podkultury, czy tożsamej subkultury młodzieżowej.

Okazuje się, że zdefiniowanie pojęcia subkultura sprawiało dużo problemów badaczom tego zjawiska.

Początkowo wiązano podkulturę głównie z patologią, nieprzystosowaniem społecznym, podważaniem obowiązujących norm lub z prymitywnym sposobem uczestniczenia w kulturze. Mówiło się o subkulturach narkomańskich, pijackich, przestępczych. Terminu tego uży wano więc do określenia grup spatologizowanych (trudno go odnieść np. do hipisów czy nawet skinheadów).

W socjologii, głównie amerykańskiej, subkulturą określano także grupę etniczną, religijną, a nawet zawodową, czyli po prostu części składowe kultury.

Dopiero w latach 60-tych terminem subkultury zaczęto określać zjawiska kultury młodzieżowej, jednak w definicji nie wskazywano na żadne specyficzne cechy danej grupy. Pojęciem podkultury określono zbuntowaną młodzież przeciwstawiającą się utrwalonym s połecznie normom. Aby podkreślić konflikt między młodzieżą a starszym pokoleniem reprezentującym utrwalone społecznie normy, zwyczaje, wartości zaczęto używać terminu kontrkultura. Według Anny Wyki - polskiego socjologa subkultura jest wstępną fazą proce su, którego wynikiem jest kultura alternatywna, a fazą pośrednią - kontrkultura. Definicja taka wydaje się być niedokładna, gdyż wynikałoby z niej, iż młodzież należąca do różnych grup nieformalnych, miałaby wyrażać sprzeciw wobec wszystkich zastanych wa rtości w otaczającej ją rzeczywistości. Żadna jednak subkultura nie tworzy całkiem nowego systemu wartości i mimo, iż spontanicznie odrzuca wzory zachowań i normy utrwalone w danym społeczeństwie, w rzeczywistości je selekcjonuje i wykorzystuje w swojej ideologii.

Najtrafniejszą definicją subkultury wydaje mi się być sformułowana przez Mirosława Pęczaka, która brzmi: "Subkultura to względnie spójna grupa społeczna, pozostająca na marginesie dominujących w danym systemie tendencji życia społecznego, wyrażająca swoją odrębność poprzez zanegowanie lub podważanie utrwalonych i powszechnie akceptowanych wzorów kultury".

 

HIPISI

Podstawowym kanonem ich egzystencji była wolność, nieskrępowana przez normy społeczne czy system polityczny. Wyrażać się ona miała nie tylko w postawie do otaczającego świata, ale w ubiorze, wyglądzie, a także stylu życia. Jednym ze środków, który pozwalał ją osiągnąć był narkotyk. Główni liderzy ruchu - Timothy Leary i R. Alper stworzyli mit LSD, przy pomocy którego można wyzwolić się spod wzorów "starej" kultury i oddziaływań społecznych, a także zacząć szukać własnej drogi życiowej. Zażywanie przez hipisów narkotyków powodowało, że byli utożsamiani z narkomanami. Chcąc żyć jak najbliżej natury, hipisi opuszczali miasta i zakładali komuny, w których produkowali żywność czystą ekologicznie i starali się być samowystarczalni. Całe dobro jakie znajdowało się w komunie, należało do wszystkich. Hipisi nie znali podziałów i hierarchii, wszyscy byli równi wobec siebie.

Z tego ruchu inspiracje twórcze czerpali artyści z zespołów: Mamas and Papas, Grateful Dead, Jefferson Airplaine, Jimi Hendrix, Janis Joplin i The Doors.

Piosenki tych wykonawców również kreowały rozwój tego ruchu. Oprócz muzyki ideologia hipisów miała wpływ na inne formy sztuki np. proza, malarstwo, film.

Do Polski elementy podkultury hipisów trafiły pod koniec lat 60-tych, głównie za sprawą muzyki rockowej. Hipisi w naszym kraju spotkali się z dużym brakiem zrozumienia starszego pokolenia. Młodzież przejęła głównie otoczkę zewnętrzną ruchu tj. strój, długie włosy i symbole. Polscy hipisi również używali narkotyków. Nie było to LSD jak w Ameryce i Europie Zachodniej, tylko morfina, a w późniejszym czasie "polska heroina" (tzw. kompot). Nowa fala ruchu hipisowskiego w Polsce została zapoczątkowana w latach 80-tych przez Festiwal Muzyków Rockowych w Jarocinie.

 

PUNK

Ruch punk zrodził się w dużych, przemysłowych miastach Anglii, w połowie lat 70-tych. Trzon tej podkultury stanowiła bezrobotna młodzież, zamieszkująca dzielnice robotnicze.

Przyjęto, że 6 lipiec 1976 r. (koncert zespołu Sex Pistols w klubie "100" w Londynie) jest datą, od której rozpoczyna się rozwój tego ruchu.

Słowo punk oznacza: śmieć, marność, odpadek i odzwierciedla poczucie własnej wartości w społeczeństwie przedstawicieli tej podkultury. To poczucie wartości znalazło odbicie w wyglądzie punkującej młodzieży. Czarna, wyćwiekowana skóra, ozdobiona np. krótkimi namalowanymi hasłami (No future - nie ma przyszłości, Anarchy - Anarchia, No rules - nie ma reguł), bądź nazwami zespołów, z dodatkami typu łańcuchy, żyletki, agrafki, ciężkie, sznurowane wysoko czarne buty zwane "glanami", kolczyki czy agrafki w uszach, bądź w nosie oraz charakterystyczna fryzura - czub "a la irokez" (nierzadko farbowany na różne kolory) to pełny obraz "rasowego" punka. Swoim wyglądem pankujący sprawiają wrażenie brudnych i prymitywnych, co często jest powodem agresji innych subkultur wobec tej formacji.

Punktem wyjścia ideologii punków była krytyka otaczającej rzeczywistości. Negowali oni cały system społeczny, począwszy od rodziny, która była miejscem kultywowania pewnych trwałych wartości, do dużych instytucji życia politycznego i gospodarczego ora z reguł nimi rządzących.

Bardzo dużą rolę w rozwoju tej podkultury odegrała muzyka tzw. punk rock. Koncerty punkowe pozwalały młodzieży wyładować nagromadzoną energię i agresję w rytualnym tańcu -pogo. Były miejscem, w którym jednoczyły się małe załogi z poszczególnych dzieln ic i osiedli w duże brygady prowokujące często "zadymy".

Do Polski podkultura punk dotarła pod koniec lat 70-tych i rozwinęła się w dużych miastach takich jak: Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Warszawa, Kraków i inne.

Polski punk swoim wyglądem i zachowaniem nie odbiegał od zachodniego kolegi.

Angielski punk miał wroga w subkulturze Teddy Boys, a polski walczył z popersami (do historii przeszły potyczki tych dwóch podkultur w Nowej Hucie w Krakowie, czy też na Starym Mieście w Warszawie).

Koncerty muzyki punkowej w naszym kraju miały trochę inny charakter, ponieważ oprócz tańczenia pogo, dokonywano w ich trakcie amatorskich nagrań ulubionych kapel. Podyktowane to było tym, że w oficjalnym obiegu brakowało profesjonalnych płyt i kaset zespołów punkowych (ruch nie był akceptowany przez instytucje państwowe).

Tak jak w przypadku hipisów, tak i wśród punków trafiali się młodzi ludzie zażywający narkotyki. Najpopularniejszymi używkami hipisujących były LSD, marihuana, haszysz, a punkujący wąchali klej lub inne substancje chemiczne.

W drugiej połowie lat 80-tych podkultura skinheadów, (która zdążyła urosnąć w siłę) stanęła na drodze dalszego rozwoju ruchu punk.

 

SATANIZM

Nieco innym rodzajem podkultury jest ruch związany z kultem szatana zwany satanizmem. Pojawiał się on już na świecie od wieków, a w drugiej połowie XX wieku jego ojcem duchowym został Antony Sandor La Vey, który założył w San Francisco w Noc Walpurgii z 30 IV na 01 V 1966 r. Kościół Szatana, gdzie objął urząd Arcykapłana i maga Czarnego Obrządku.

La Vey jest autorem "Biblii Satanistycznej" zwanej potocznie "Czarną Biblią", "Rytuałów satanistycznych" i "Kompletnej czarownicy". Jego Biblia zawiera wskazówki dotyczące zachowania osób kultywujących szatana oraz dziewięć oświadczeń będących zestawem praw na temat istoty piekła i jest czymś w rodzaju antydekalogu. Według autora "Czarnej Biblii" najważniejsze są trzy wartości: słowo jako nośnik informacji, pobłażliwość jako zabieg socjotechniczny, polegający na zacieraniu granicy między dobrem a złem, prawdą i kłamstwem oraz muzyka jako nośnik emocji.

Sataniści twierdzą, że człowiek jest najbardziej podstępnym zwierzęciem i tylko kultywując zło jest w stanie przetrwać i coś osiągnąć we współczesnym świecie.

Podkultura ta wykorzystuje bogatą symbolikę oraz różnego rodzaju ceremoniały, co nadaje jej charakter bardzo tajemniczego ruchu, do którego osoby nie związane z nim nie mają dostępu. Podstawowym obrzędem satanistów jest "czarna msza". Opiera się ona na symetrycznym odwróceniu liturgii chrześcijańskiej. Odprawiana jest w otoczeniu specjalnej scenografii, którą stanowi czarny wystrój pomieszczenia, różnego rodzaju symbole mające imitować obecnego Szatana, odwrócony krzyż, ołtarz. W trakcie mszy na ołtarzu leży naga dziewica w otoczeniu świec, symbolizująca ofiarę.

Podobnie jak ruch hipisów i punków, tak i satanistyczny znalazł odbicie w muzyce. Sataniści identyfikują się z zespołami speed-, trash-, black- metalowymi, które grają ostro i szybko, a wiele ich tekstów jest inspirowanych "Czarną Biblią" oraz symbo liką tego kultu, np.: "Noce szatana", "Diabelski dom", "Trzy szóstki", "Czarne zastępy". Część zespołów w trakcie swoich występów, w scenografii wykorzystuje elementy "czarnej mszy" - ogień, dym, co powoduje, że widz czuje się jakby był w piekle.

W Polsce podkultura ta pojawia się ok. 1984 r. na fali nowej muzyki, a swoje apogeum przeżywa w roku 1986, kiedy to w trakcie trwania festiwalu w Jarocinie, zostaje odprawiona "czarna msza" na tamtejszym cmentarzu.

W naszym kraju możemy spotkać dużą liczbę pseudo-satanistów, których fascynują różnego rodzaju obrządki i ceremoniały, a nie ideologia i podstawy tego ruchu zawarte w "Czarnej Biblii". Chęć przeżycia przygody i dreszczyku emocji powodują, że to oni są odpowiedzialni za profanacje cmentarzy w trakcie odprawiania "czarnej mszy".

Wzrost zainteresowania satanizmem w Polsce może być po części podyktowany modą, a także i postawą Kościoła, który agresywnie wdziera się w nasze życie społeczne i polityczne, co powoduje bunt młodzieży przeciwko tradycyjnym wartościom chrześcijańskim.

 

RASTAFARIANIZM

Kolejnym ruchem młodzieżowym, na który warto moim zdaniem zwrócić uwagę jest rastafarianizm. Powstał on na Jamajce w drugiej połowie lat 60-tych, gromadząc młodych ludzi wywodzących się za środowisk murzyńskich (pozaafryka ńskich). W Polsce jest również duża liczba osób zainspirowanych ideologią tej podkultury.

Swoją nazwę ruch ten zawdzięcza pierwszemu czarnemu cesarzowi Etiopii - Lif Ras Tafari Makkonenowi.

W swojej ideologii rastafarianie zwracają się ku religii. Inspiracją dla nich jest Pismo Święte interpretowane inaczej -np. ludem wybranym są Czarni porwani do Nowego Świata, który stał się miejscem ich niewoli. Szczególną wagę przywiązują do ksiąg: Genesis i Apokalipsy, ponieważ tłumaczą one los czarnych ludzi. Bardzo ważnym pojęciem dla rastafarian jest Babilon, który symbolizuje pogrążony w grzechu świat Białych, a także związany z tym stan świadomości Czarnych.

W swojej ideologii przedstawiciele tego ruchu odrzucali system dominacji białego człowieka, nie zgadzali się na świat pozbawiony wartości, głosili potrzebę pokoju. Ich pacyfizm tym różnił się od pacyfistycznych haseł hipisów, że w pewnych określonych okolicznościach dopuszczali czynną obronę.

Dużą wagę przywiązywali rastafarianie do żywności. Uważali, że powinna być ona produkowana samodzielnie, a nie przetwarzana i konserwowana przemysłowo. Zalecali wegetarianizm. Przedstawicielom tego ruchu zakazywano spożywania alkoholi, ale dopuszczano za to palenie (tylko wśród mężczyzn) marihuany oraz haszyszu, ponieważ uważano, że pomaga to w medytacji.

Według rastafarian życie społeczne powinno koncentrować się w małych ogniskach np. w rodzinie lub komunie. Za jedyną wielką wspólnotę uważali wszystkich Murzynów.

Rastafariani chcąc odróżnić się od reszty społeczeństwa, stworzyli swój odrębny styl życia, strój i język, który był niezrozumiały dla ludzi z zewnątrz. Ich wygląd miał wskazywać na związki z Afryką. Na stroju pojawiły się zestawienia trzech kolorów: czerwonego, żółtego, zielonego, które były barwami z flagi Etiopii oraz z flagi Organizacji Jedności Afryki.

Tak jak hipisi nosili długie włosy, a punki "czuby", tak też rastafarianie mieli własną fryzurę. Były to dreadloki - długie, skręcone w wąskie pasma włosy, których się nie rozczesuje. Ruch ten znalazł swoje odzwierciedlenie w muzyce reggae i za jej sprawą trafił do Polski na przełomie lat 70-tych i 80-tych.

Dla naszych rastafarian, spośród haseł tej podkultury najważniejszy był pacyfizm (pragnienie Powrotu do Afryki, Babilonu nie miały znaczenia).

Przedstawiciele tego ruchu w Polsce również palili marihuanę i haszysz, nosili znaczki pacyfistyczne tzw. "kurze stopki", przez co mylono ich często z hipisami.

 

MODS

Pojawili się oni w Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie lat 60-tych. Wywodzili się głównie ze środowisk robotniczych.

Głosili ideologię beztroskiego życia, chcieli być wolni, pragnęli wyraźnie zaakcentować swoją odrębność wobec starszego pokolenia, którego ideały poddawali ostrej krytyce, odrzucali funkcjonujący system społeczny. Wrogiem był dla nich każdy, kto mógł posiadać rzeczy, na które modsi, jako dzieci pochodzące z rodzin robotniczych, nie mogli sobie pozwolić. Ich frustracja z tego powodu często przejawiała się w agresji - wdawali się w liczne bójki z antagonistycznymi gangami młodzieżowymi. Do działania in spirowało ich brawurowe zachowanie i pogarda dla fizycznego bólu czarnych imigrantów z Karaibów, którymi modsi byli zafascynowani.

Chcieli wyróżniać się w społeczeństwie zarówno zachowaniem jak i wyglądem. Nosili więc na co dzień odświętny strój - ciemny, dość obcisły garnitur, jasną koszulę, wąski krawat oraz ciemne okulary. Ubiór ten miał podkreślać pragnienie uwolnienia się od obowiązków i aspiracje konsumpcyjne modsów.

Wyznacznikiem prestiżu i symbolem grupowej, podkulturowej tożsamości stał się skuter. Tym środkiem komunikacji modsi urządzali sobie eskapady do klubów młodzieżowych, czy na prywatki.

Około roku 1966 z podkultury modsów wyłonił się "twardy" odłam, o wiele bardziej wojowniczy i zbuntowany wobec otaczającego świata. Skutery uznał za niepotrzebny szpan, garnitur zastąpił dżinsami, luźną kurtką i ciężkimi butami. Hard modsi zafascynowa ni kulturą czarnych najchętniej słuchali murzyńskiej muzyki i często odwiedzali murzyńskie kluby. Uważa się, że ten właśnie odłam dał początek podkulturze skinheadów.

 

SKINHEADS

Skinheads są jednym z najstarszych ruchów młodzieżowych, mimo, iż największą popularnością cieszyli się wśród młodzieży Europy Zachodniej na przełomie lat 70-tych i 80-tych.

Podkultura ta zaczęła się już rozwijać w drugiej połowie lat 60-tych, kiedy to ubodzy brytyjscy młodzi ludzie chcąc wyraziście zademonstrować swą odrębność od kultury "burżuazyjnych" hipisów, radykalnie skrócili swoje włosy (aczkolwiek w tych czasach nie golili głów) i zakładając, iż ich bunt przeciwko wszelkim zastanym normom i ideom społecznym wyrażać się będzie w walce, przywdziali praktyczny do tego celu strój. Założyli więc dżinsy, mundury z demobilu, robocze koszule flanelowe, drelichy, szelki i okute stalą, wysoko sznurowane trzewiki Doc Martens - "boots" (wyglądali jak armia, w każdej chwili gotowa do ataku).

Początkowo ta nowa w latach 60-tych subkultura nosiła różne nazwy: suedeheads, cropheads, peanuts, bolied eggs, skulls, w końcu jednak przyjęła miano skinheads (używane wobec amerykańskich marines).

Nowy styl zdobywał sobie wielką popularność zwłaszcza wśród kibiców takich klubów jak Tottenham, West Ham czy Chelsea.

Jak większość subkultur, skinhead formowali się wokół określonej muzyki - początkowo wokół tanecznych rytmów emigrantów z Jamajki: ska, bluebeat, rocksteady (mieli nawet swój hymn - "Skinhead Moonstomp" zespołu Symarip).

Ze względu na podobieństwo muzycznych upodobań, na początku swojej działalności skini pozostawali w zaskakująco dobrej komitywie z czarnymi chuliganami "Rude Boys" i często organizowali wspólne akcje przeciw Azjatom, homoseksualistom, czy hipisom. Kie dy jednak wśród murzyńskiej młodzieży wraz z muzyką reggae rozpowszechnił się rastafarianizm, przymierze Rude Boys ze skinheadami rozpadło się.

Przełom lat 60-tych i 70-tych to okres dominacji skinów. Było o nich głośno w mass- mediach, budzili przerażenie na ulicach, jako, że wyrażali swą ideologię poprzez przemoc - bójki na meczach, starcia między gangami skinheadów broniących "swego terytorium", napady na hipisów, włóczęgów, dziwaków, "ćpunów", "pedałów", "żółtków" itp.

Nie chcąc zwracać na siebie uwagi policji, zimą 1970 r. skini zmienili nieco swój wygląd, zakładając zwyczajne buty, zapuszczając bardziej włosy, dawny strój przykrywając marynarką, wkładając kapelusz i nosząc czarne parasolki z zaostrzonymi szpikulcami.

Wydawało się, że z początkiem 1972 r. ruch ten przestał istnieć, w każdym razie nie na długo. Niebawem odrodził się w "ostrzejszej" formie, kiedy to w 1976 r. Wielka Brytania przeżywała punk - rewolucję. W jej trakcie dochodziło do licznych bojów między gangami punks i teddys, do których włączyli się także odrodzeni skinheadzi. Podzielili się oni wtedy na dwa odłamy: nacjonalistyczny i "straż przyboczną" teddys (zwalczającą punk) i anarchistyczny (wspierający punków). Nowi skini byli bardziej bojowo nastawieni na otaczającą rzeczywistość, co znów wyrażało się w ich wyglądzie. Do łask wróciły w stroju skienheadów "boots", szelki, dżinsowe uniformy, do których dodali swastyki i nazistowskie insygnia. Głowy golili już na "zero".

Odrodzeni skini gromadzili się wokół nowej fali ska, która niosła ze sobą "ostrą" muzykę, doprowadzającą skinheadów do wybuchów agresji, powodującej często rozbijanie koncertów.

Tym, co zintegrowało skinów był okrzyk "Oi!", będący pozdrowieniem w brytyjskich dzielnicach robotniczych. "Oi" to także muzyka, chętnie słuchana przez skinheadów, ale i punków (do czasu, kiedy bardziej zafascynowali się hard corem).

Przedstawiciele podkultury skinów, bez względu w jakim kraju działają, kultywują przede wszystkim siłę, walkę i działanie. Twierdzą, że gardzą tchórzami, "mięczakami" i słabeuszami. Lubią szokować społeczeństwo przemocą. Ich gwałtowność, żywiołowość, a także często brutalność mogą sprawiać wrażenie, że skini należą do kryminalnego marginesu.

Główne hasła w ich ideologii to: patriotyzm, rebelia, populizm, wiolentyzm (przemoc, siła, gwałtowność). Patriotyzm rozumiany jest w tym ruchu, jako poczucie wspólnoty ze swoją dzielnicą, miastem, regionem, narodem, rasą (choć zdarza się często, że sk ini z różnych miast biją się na meczach, jednak łączą się przeciwko cudzoziemcom (skinheadzi różnych krajów mogą się nawet nienawidzić, ale solidaryzują się wobec kolorowych).

Skini buntują się przeciw wszystkim uznanym autorytetom, instytucjom, przeciw skorumpowanemu państwu, mieszczańskiej moralności, szkole, policji, kościołowi, deklarując solidarność z robotnikami, gardzą wyżej umiejscowionymi w hierarchii społecznej. U ważają, że walka jest istotą życia, a przemoc jej naturalnym przejawem.

W ruchu skinheads zachodziły różne przemiany - od wandalizmu do nacjonalizmu. Na całym świecie skini wspomagają przede wszystkim całą skrajną prawicę, od konserwatywnych nacjonalistów w stylu LePena czy Schoenhubera, po narodowo - socjalistycznych pog robowców Hitlera i Strassera (wykorzystuje się skinheadów jako bojówki). Ewenementem w tym ruchu są skini - lewacy, sympatyzujący z partiami komunistycznymi, zwani red skin oraz skini antyrasiści z S.H.A.R.P. (Skinheads Against Racial Prejudice - Skinhea dzi Przeciw Uprzedzeniom Rasowym). Jednak czerwoni skini i skini antyrasiści nie odgrywają większego znaczenia w ruchu skinheads.

Jeśli chodzi o polskich skinów, to trudno mówić w ich przypadku o programowej i terytorialnej integralności poszczególnych grup i odłamów. Wielokrotnie próbowano doprowadzić do zjednoczenia tego ruchu w Polsce. Między innymi w roku 1990 na zjeździe w Katowicach doszło do połączenia kilku organizacji skinheadów - Narodowego Odrodzenia Polski z Katowic, Młodzieżowej Unii Narodowej z Warszawy, Niezależnej Młodzieży Narodowej z Krakowa, Frontu Narodowo - Radykalnego z Wrocławia, Stronnictwa Narodowego z Łodzi i Związku Nacjonalistów - Syndykalistów z Bielska - Białej, w wyniku czego powstał Przełom Narodowy, który jednak bardzo szybko stracił na swoim znaczeniu.

Dużą rolę w próbach "cementowania" środowiska skinów odegrał Bolesław Tejkowski (w 1990 r. kandydat na prezydenta). Próbował on skupić dużą grupę odważnych "twardych" skinheadów wokół swojej partii - Polskiej Wspólnoty Narodowej - Polskiego Stronnictwa Narodowego, jako ten, którego "poglądy nie wymagają rozumu, wymagają odwagi".

Te i inne zabiegi mające na celu zjednoczenie ruchu skinów w Polsce nie powiodły się. Ta podkultura jest u nas rozdrobniona, wciąż poszukuje nowych form organizacyjnych np. wymieniając doświadczenia i wydając w sporym nakładzie pisma młodzieżowe tzw. fanziny. Praktycznie każde większe skupisko skinheadów kolportuje swoją własną "gazetkę". Przykładowe tytuły t o: "Odłam", "Krzyżowiec" z Gdańska, "Biała siła", "Mechaniczna pomarańcza", "Biała Róża" (dla dziewcząt) z Białegostoku, "Synowie Polski" z Przasnysza, "Skin OK" z Łomży, "Słowiański Bojownik" z Krakowa, "Victory Oi!" ze Szczecina, "Zwyciężymy" z Wołomin a oraz wiele innych.

W "Myśli Młodej Polski" wydawanej w Wołominie czytamy: "Jednoczymy się [...] musimy stworzyć coś nowego, naszą własną ideę, nie kolejną oszukańczą ideologię, a światopogląd oparty na zasadach woli i czynu, męstwa i dumy".

Podstaw własnej ideologii poszukują polscy skini między innymi w pismach i książkach Romana Dmowskiego, gdzie głównymi hasłami są: duma, honor i ojczyzna w swojej nacjonalistycznej, najbardziej skrajnej, szowinistycznej postaci. Typowe slogany tej ide ologii to: "Polska dla Polaków", "Polska ponad wszystko", "Żydzi do gazu", "Precz z czarnuchami". W tych hasłach wyczuwa się wiele agresji i chęci przemocy wobec innych nacji. Negatywne emocje wśród skinów podsycają dodatkowo teksty i "ostra" muzyka szta ndarowych zespołów tego ruchu - "Legionu", "Honoru", "Konkwisty 88", "Oi-czyzny", "Sztormu 88", "Cyklonu B", "Białej Dumy".

Niepokojącym wydaje się fakt, że subkultura skinheadów cieszy się ogromną popularnością wśród młodzieży, mającej duże inklinacje do stosowania przemocy. Rozwój tego ruchu natrafia w obecnych czasach na podatny grunt konfliktów społecznych, polityczneg o zamieszania, narastającego bezrobocia oraz kryzysu wartości moralnych. Taka sytuacja w Polsce wyzwala w młodzieży prawie całkowity brak szacunku do powszechnie uznanych zachowań i norm obyczajowych oraz do społeczeństwa postrzeganego jako zakłamane i z degradowane.

Skini chcą być w obecnej polskiej rzeczywistości czymś w rodzaju "policji politycznej", która będzie wymierzać sprawiedliwość poprzez przemoc. Twierdzą, "że polityka bez przemocy się nie obejdzie". Uważają, iż "wszyscy w Polsce są zdegenerowani", "nie ma autorytetów", "po dzisiejszych, sztucznie wykreowanych autorytetach powinien przetoczyć się walec", pragną być autorytetami sami dla siebie. Przerażające są jednak ich wypowiedzi typu: "najbardziej dumny jestem, gdy ludzie patrzą na mnie z nienawiści ą i odsuwają się jak najdalej. Żaden nie piśnie nawet słówka". Chcą więc szokować i budzić strach w otoczeniu. Często osiągają cel. Ich aroganckie słownictwo, agresja w zachowaniu oraz wygląd robią swoje. Ludzie z drżeniem serca obserwują na ulicach prow okacyjnie zachowujące się grupy skinheadów z krótkimi fryzurami, w kurtkach, na których widnieją swastyk, krzyże celtyckie (symbol oporu), trójzęby (oznaczające ogień, wodę i siłę lub żołnierza, patriotę i robotnika).

Zawsze zastanawiałem się, czy zachowanie, wygląd skinów i głoszone przez nich hasła to rzeczywista prowokacja, czy tylko szpan, slogany i "pusta gadanina"? Z pewnością skinheadzi czują się silni w grupie, ale przekonałem się poznając członków tego r uchu i badając ich hierarchię wartości oraz aspiracje życiowe, że są to zwyczajni, zbuntowani (jak to zwykle w wieku dojrzewania bywa)młodzi ludzie, często zagubieni, z dużymi problemami emocjonalnymi. Ich odstraszający ubiór jest jakby pancerzem ochronn ym, "maską" dla nierzadko słabego ciała i ducha.

Znane jest powiedzenie "Jak Cię widzą, tak Cię piszą", więc skinheadzi są odbierani najczęściej jako zdemoralizowana, "wykolejona", agresywna młodzież bez skrupułów - takie opinie słyszymy z ust dojrzałych ludzi.

Jak jednak skinheadzi są postrzegani przez swoich rówieśników? Co wie o ich ideologii i czy w ogóle potrafi rozpoznać na ulicy skinheada młodzież licealna?

 

SKINHEADZI W ŚWIADOMOŚCI SPOŁECZNEJ MŁODZIEŻY

Według naukowców większość młodych ludzi skłania się ku jakiejś podkulturze i czuje się związana z jakimś sposobem bycia, charakterystycznym dla danej grupy młodzieżowej.

Każdy z nas preferuje pewien styl życia, sposób ubierania się, uczesania, czy lubi określony typ muzyki. Może więc w pewnym sensie identyfikować się z różnymi podkulturami i jest w stanie napisać o nich parę zdań.

Członkami różnego rodzaju subkultur są najczęściej młodzi ludzie (nastolatki), także najłatwiej ustosunkować się do nich ich rówieśnikom.

Zwróciłem się z pytaniami do uczniów z klas III i IV liceum, którzy powinni postrzegać świat w sposób liberalny, tolerancyjny i elastyczny, więc inaczej niż lubiący skrajności, zwykle rozkojarzeni i niekonsekwentni nastolatkowie identyfikujący się z j akąś podkulturą.

 

Badaniami została objęta młodzież III i IV klasy L.O. (jednej kl. III i dwóch kl. IV w L.O. im. Wacława Nałkowskiego w Wołominie oraz jednej kl. III i dwóch kl. IV w L.O. im. Stefana Żeromskiego w Warszawie) - ogółem 139 osób. Byli to chłopcy i dziewczęta w wieku od 17 do 19 lat, z punktu widzenia psychologii rozwojowej, będący w tzw. fazie młodzieńczej na granicy dorosłości.

Celem badań był sposób postrzegania podkultury skinheadów przez licealistów, ale nie tylko. Interesujące było, czy młodzi ludzie zetknęli się z problemem istnienia podkultur młodzieżowych, rozumieją to pojęcie, potrafią rozpoznać członków poszczególny ch ruchów, czy odstraszający wygląd i agresywne zachowanie skinheadów przesądza o negatywnym nastawieniu młodzieży do tej podkultury, czy znają jej ideologię, czy potrafią spojrzeć głębiej na przyczyny przynależności zazwyczaj nastolatków do danej subkul tury, czy są otwarci i tolerancyjni (jak to w tym wieku bywa) wobec zjawisk funkcjonowania w społeczeństwie podkultur młodzieżowych?

W badaniach wzięło udział ogółem 139 licealistów, w tym 47 chłopców i 92 dziewczęta (32 chłopców i 43 dziewczęta z L.O. w Wołominie oraz 15 chłopców i 49 dziewcząt z L.O. w Warszawie).

Ogólnie rzecz biorąc młodzież licealna prawidłowo kojarzy pojęcie podkultury młodzieżowej. Definicje podawane przez licealistów były bardziej lub mniej szczegółowe, ale w większości trafne (130 osób na to pytanie odpowiedziało prawidłowo, 6 dziewcząt odpowiedziało błędnie, a 3 chłopców nie udzieliło odpowiedzi). Tylko jedna z licealistek skojarzyła podkulturę jako zjawisko wysoce negatywne, związane z przestępstwem, bijatyką, rozbojem i awanturą.

Uogólniając, podkultura młodzieżowa według dziewcząt i chłopców z liceum to: specyficzny styl zachowania, sposób postępowania, ubierania, specyficzne słownictwo, określone normy postępowania wewnątrz grupy dla niej tylko charakterystyczne, odmienne od zachowań ogółu społeczeństwa.

Z odpowiedzi licealistów wynikało, iż 90% spośród badanej młodzieży czerpie informacje na temat zjawiska podkultur z mass-mediów, a tylko 10% zetknęło się z podkulturami, czy to poprzez własne uczestnictwo w nich (nikt z badanych nie przyznał się do przynależności do skinheadów), czy poprzez kolegów.

Kilka osób niemile wspomina spotkania z "łysogłowymi", w trakcie których zostały pobite lub zmuszone do ucieczki, gdyż swoim ubiorem czy wyglądem drażniły przechodzącą w pobliżu grupkę skinheadów.

Wśród podkultur najczęściej wymienianych przez licealistów, znalazły się tradycyjnie zaliczane do kanonu subkultur: hipisi, rastafarianie, punki, metalowcy, badani skinheadzi oraz nowe, które dotarły do nas wraz z szerszym otwarciem się Polski na Zach ód po 1989 r.: skaeci, grunge, rare'owcy, hepta oraz bardzo często kwalifikowani jako podkultura dresiarze!

Jeśli chodzi o popularność skinheadów wśród młodzieży licealnej, możemy stwierdzić na podstawie przeanalizowanych kwestionariuszy, iż ta podkultura nie cieszy się popularnością wśród licealistów. Nikt nie przyznał się do uczestnictwa w tej grupie nieformalnej i niewielu spośród badanych utrzymywało bądź utrzymuje kontakty z "łysogłowymi". Większość więc zna otoczkę tego ruchu. Doskonale kojarzy swoisty wygląd, "fryzurę", ubiór, specyficzne formy zachowania skinheadów oraz główne hasła ich ideologii (jednak 13 licealistek z Wołomina pomyliła wygląd zewnętrzny skinheada z punkiem).

Znacznie mniejszą wiedzę posiada młodzież licealna na temat stosunku "łysogłowych" do szkoły, pracy, czy elit politycznych. Jeśli chodzi o ugrupowania polityczne, w których działają skinheadzi zdecydowana większość nie potrafi podać ich nazw, ale ponad połowa badanych wymienia nazwisko Bolesława Tejkowskiego, jako polityka, który skupiał "łysogłowych" wokół siebie.

Po szczegółowej analizie wiadomości na temat podkultury skinheadów można stwierdzić, iż chłopcy posiadają szerszą wiedzę o tej grupie nieformalnej. Znają nie tylko charakterystyczne cechy zewnętrzne, ale również udzielają szerszych odpowiedzi dotycz ących ideologii i angażowania się tej grupy w sprawy polityczne.

Prawdopodobnie spowodowane jest to tym, iż chłopcy zwykle bardziej interesują się polityką, jak również tym, że podkultura skinheadów zdominowana jest przez płeć męską.

Analiza poszczególnych odpowiedzi licealistów pozwala nam dostrzec przyczyny i skutki uczestnictwa młodych ludzi w grupach nieformalnych.

Do tych przyczyn według młodzieży licealnej należą m.in.: kompensacja niezaspokojonych potrzeb w rodzinie i grupie formalnej np. klasie szkolnej, potrzeba bycia zauważonym, potrzebnym, akceptowanym, wartościowym i docenianym.

Natomiast skutki przynależności do podkultury młodzieżowej wymienione przez badanych możemy podzielić na pozytywne i negatywne.

Pozytywne to typowe korzyści psychospołeczne, a możliwość samorealizacji, autentycznego, rzeczywistego działania, działania zakorzenionego w pewnej wspólnocie, poczucie bezpieczeństwa, tożsamości z grupą, przynależności do niej, "nie jest się już samo tnym i wyobcowanym", grupa daje poczucie pewności siebie, swojej wartości, siły.

Do negatywnych skutków uczestnictwa w subkulturze licealiści zaliczają: wzrost agresji, zjawiska patologii społecznej - alkoholizm, narkomania oraz przestępczość.

Na podstawie analizy wypełnionych kwestionariuszy, ogólnie rzecz biorąc obraz skinheadów w świadomości społecznej licealistów rysuje się "w czarnych barwach".

Dokładnie połowa badanych podkreśla swój negatywny stosunek do tej podkultury. Często padają słowa: "nienawidzę ich!", "nie akceptuję!", "nie toleruję!", "boję się", "wolę schodzić im z drogi".

Szczególnie ostre wypowiedzi spotkałem u osób, które miały przykre doświadczenia z agresywnymi grupami skinheadów.

Nawet osoby, które postrzegają skinheadów w sposób obojętny (właściwie druga połowa badanych) podkreślały, że razi je agresja, brak tolerancji, rasizm, faszyzm i antysemityzm w ideologii "łysogłowych".

Badania wykazały, że nie istnieją jakieś istotne różnice w stosunku dziewcząt do skinheadów w porównaniu z chłopcami. Natomiast wołominianie okazali się bardziej tolerancyjni i częściej prezentowali postawę w pewnym stopniu akceptującą formy funkcjonowania interesującej mnie subkultury. Warszawiacy byli bardziej krytyczni wobec skinheadów.

Ciekawym wydaje się również to, iż przeważająca liczba licealistów z rodzin inteligenckich ostro potępiała tę grupę nieformalną, zaznaczając swój wyraźnie negatywny stosunek do "łysogłowych".

Często w życiu myli nas wygląd zewnętrzny i sposób wyrażania siebie przez różnych ludzi. Na to, jak kto "sprzedaje się" w otoczeniu wpływa wiele czynników, które oczywiście nie usprawiedliwiają np. nierozsądnego, złego, agresywnego postępowania.

Czy jednak wszystkich podszywających się pod jakąś ideologię możemy mierzyć jedną miarką, zgodnie z zasadą "jak Cię widzą, tak Cię piszą"?

Zwracają na to uwagę przemyślane i dojrzałe wypowiedzi niektórych licealistów.

Dopóki jednak, każdy "łysy" z baseballowym kijem w ręku, szukający mocnych wrażeń, będzie utożsamiany z podkulturą skinheadów, dopóty możemy spodziewać się negatywnego stosunku nie tylko młodzieży licealnej, ale i całego społeczeństwa do tej grupy nieformalnej.

 

 

Do góry W tył