|
![]() POLITYKA Numer 24, 12 czerwca 1999 Ewa Nowakowska Rektorzy 1999-2002 MŁODSZE MAGNIFICENCJE Niegdyś beznamiętna procedura budzi coraz więcej zainteresowania i emocji. W tym roku w wielu uczelniach odbyła się regularna walka o władzę: kandydaci przystąpili do niej uzbrojeni w programy, hasła i plakaty wyborcze. Zorganizowane grupy ich zwolenników ścierały się ze sobą podczas ostrej kampanii, prowadzonej wedle politycznych wzorów. W walce wyborczej niemałą rolę odegrały gazety studenckie. Jedne grzecznie prezentowały programy przyszłych magnificencji (np. "Wiadomości Uniwersyteckie" UMCS w Lublinie), inne napastliwie odpytywały kandydatów (np. "Magiel" SGH w Warszawie), nie gardząc z drugiej strony ich płatnymi ogłoszeniami. Wyniki wyborów dowiodły, że najczęściej zwyciężał ten, kto miał za sobą elektorów studenckich. Być może jest to jeden z powodów, dla których rektorami zostają ludzie coraz młodsi, o otwartym, niekonwencjonalnym stylu bycia. Na przykład prof. dr hab. Tadeusz Sławek, 53-letni rektor Uniwersytetu Śląskiego, wybrany na drugą kadencję, filolog polski i angielski, profesor w Instytucie Kultury i literatury Brytyjskiej i Amerykańskiej, jest długowłosym przedstawicielem generacji bitników. Pisze wiersze i teksty do katalogów sztuki, współpracuje z muzykami, a nawet występuje okazjonalnie podczas koncertów poetyckich "Jazz and poetry". Wydał pięć zbiorów poezji, które w swoim C.V. wymienia przed naukowymi publikacjami krytyczno-literackimi i przekładami. Jego wyborcze hasło: "Rektor jako ten, który czyni pokój". Najmłodszy jest nowy rektor Szkoły Głównej Handlowej prof. dr hab. Marek Rocki (ekonomista), który ma 46 lat Do najmłodszych należą nowi rektorzy dwóch politechnik: częstochowskiej - wybrany ponownie, 51-letni dr hab. inż. Janusz Szopa (matematyk), i białostockiej - dotychczasowy prorektor, 49-letni dr hab. inż.Michał Bołtryk (technolog materiałów i procesów budowlanych). Po53 lata mają także nowi rektorzy dwóch akademii medycznych - prof. dr hab. Janusz Piekarczyk (chirurg szczękowo-twarzowy) w Warszawie i prof. dr hab. Leon Drobnik (anestezjolog) w Poznaniu. Większość pozostałych mieści się w przedziale 54-59 lat. Tylko nieliczni kandydaci przed stawiali elektorom swoje curriculum vitae wedle sztywnego, biurokratycznego schematu: urodziłem się..., studia skończyłem..., tytuł naukowy uzyskałem..., pełniłem funkcje... Większość postawiła na nowoczesne wzorce autoprezentacji: dopełnieniem sylwetki uczonego był żywy człowiek, uprawiający atrakcyjne hobby i pielęgnujący życie rodzinne. I tak rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Piotr Węgleński gra w siatkówkę, a ze wszystkich uczelnianych godności najmilej wspomina funkcję kapitana uniwersyteckiej drużyny siatkówki AZS. Piłka nożna i tenis to hobby rektora Politechniki Poznańskiej, prof. dr. hab. Jerzego Dembczyńskiego, fizyka. Rektor UMCS w Lublinie prof. dr hab. Marian Harasimiuk (geograf) uprawia narciarstwo, słucha muzyki poważnej i pasjonuje się pracą w ogrodzie. Muzyka poważna, zwłaszcza organowa, oraz rośliny ozdobne stanowią także pasje rektora Politechniki Lubelskiej dr. inż. Kazimierza Szabelskiego (konstruktor silników, wybrany ponownie). Jeśli chodzi o oryginalność zainteresowań, prym wiedzie rektor Politechniki Gdańskiej prof. dr hab. Aleksander Kołodziejczyk (57 lat, chemik, wybrany ponownie), który jest zapalonym cukiernikiem, a poza tym turystą i fotografikiem. Na tle nowych magnificencji rektor Kołodziejczyk wyróżnia się także czwórką potomstwa. Pozostali nie odbiegają od średniej statystycznej dla inteligencji: mają jedno-dwoje dzieci. Nie ma wśród nowych rektorów kobiet, chociaż w niektórych uczelniach stanęły w wyborcze szranki. Większość rektorów polskich uczelni sprawuje tę funkcję przez przewidziane prawem dwie kadencje. W dwunastu uniwersytetach pięć głosowań zakończyło się ponownym wyborem (patrz: ramka). Również w wielu uczelniach technicznych - od Politechniki Warszawskiej z rektorem prof. dr. hab. Jerzym Woźnickim poczynając - mamy powtórkę kadencji. Druga ważna prawidłowość jest taka, że większość nowo wybranych rektorów pełniła przez jedną-dwie kadencje funkcje prorektorów. Są więc ludźmi znanymi całej społeczności akademickiej i sprawdzonymi w kierowaniu jakimś segmentem uczelnianego życia. Niemal wszyscy przedstawiają się jako osoby bezpartyjne, wielu natomiast ma na koncie działalność społeczną, zwłaszcza w okresie przełomu ustrojowego lat 80. Do zaangażowanych politycznie wyjątków należy rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. dr hab. Marcin Pliński, który jest wiceprzewodniczącym Zarządu Regionalnego AWS w Gdańsku. W programach wyborczych rektorów-elektorów nie ma wielkiego optymizmu - zapowiadają raczej churchillowską perspektywę "potu i łez". Zwłaszcza rektorzy uniwersytetów zastanawiają się, jak utrzymać wysoki poziom badań i dydaktyki akademickiej w sytuacji chronicznych kłopotów materialnych i niskich wynagrodzeń. Na tym tle bodaj tylko rektor Węgleński (UW) stawia kapitalną, acz zapomnianą dziś powinność uniwersyteckich elit intelektualnych: obowiązek zajmowania przemyślanego stanowiska w sprawach o dużym znaczeniu społecznym, gdzie upubliczniona opinia uczonych powinna mieć wpływ na stanowisko władz państwowych. Nad większością programów dominują pytania, jak zdobywać pieniądze na przeżycie oraz pomysły pozabudżetowego napełniania pustej, uczelnianej skarbonki. Rektor Politechniki Białostockiej spodziewa się napływu środków z Unii Europejskiej - w ramach programów międzynarodowych. Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego wiąże nadzieje na poprawę bytu uczelni z rozwojem Fundacji na rzecz Uniwersytetu. Plany rozbudowy uczelni, powoływania nowych kierunków itp. pojawiają się tylko sporadycznie. Rektor UMK w Toruniu chciałby otworzyć dwa wydziały, reprezentujące dwa skrajne bieguny poznania: teologię i biotechnologię. Jedynie rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego może się szczycić rozpoczęciem wielkiej, przyszłościowej inwestycji: budową III kampusu, co pozwoli na znaczne zwiększenie liczby studentów i kadry naukowej. Uczelnia świętuje sześćsetlecie i stara się odcinać zasłużone kupony od swojego jubileuszu.
Wybiera kolegium Rektor, czyli przełożony pracowników i studentów, który kieruje działalnością uczelni (przewodniczy Senatowi) wybierany jest przez Kolegium Elektorów. Skład Kolegium oraz tryb jego wyboru określa statut uczelni. Na przykład w Szkole Głównej Handlowej w skład uczelnianego Kolegium Elektorów wchodzą:
* jako Samorząd Studentów rozumiany tu jest ogół środowiska studenckiego SGH
|
||||